Zamknij

Cud Miłości wydarzył się w Spodku… Wśród wykonawców Agnieszka Twardowska [fot.]

11.53, 06.01.2023 Betlejem w Polsce Aktualizacja: 14.21, 06.01.2023
Skomentuj Betlejem w Polsce
REKLAMA

Podczas tegorocznego „Betlejem w Polsce” katowicki Spodek wypełniły emocje. Te najprostsze i najpiękniejsze zarazem. Chyba najsilniejszym z uczuć było wzruszenie. Pojawiało się ono często, zarówno na scenie, jak i na widowni. Wywoływały je słowa piosenek, które w tym roku naprawdę poruszały strunę serca. Mówiły o miłości, o różnych jej stanach i formach; zawsze jednak o miłości życiodajnej – tej, która daje siłę i która ocala. Przynosi ją na ziemię Syn Boży, kiedy rodzi się w człowieku. Wtedy noc jaśniejsza się staje niż dzień - jak śpiewali w Katowicach Magda Anioł i Adam Krylik. Moc miłości podczas koncertu wyrapował Arkadio, wpierany przez wspaniały wokal Gabi Gąsior. O potęgę miłosnego brzmienia zadbała także formacja DeocetriCity. Szczególnie silnie potrzeba miłości dochodzi do głosu podczas Świąt Bożego Narodzenia właśnie. To czas, kiedy trzeba ją pomnożyć, a potem między innych podzielić, o czym przypomniała w swojej piosence Beata Bednarz.

Miłość objawia się czasem w drobnych gestach. Istnieje też w wyjątkowo piękny sposób pod postacią miłosierdzia. I w tym roku, podobnie jak w latach poprzednich, „Betlejem w Polsce” wspierało potrzebujących. Tym razem czyniło to totum cor – z całego serca dla podopiecznych hospicjów. Miłość to największa z cnót, jak mówią słowa wiersza Jana Kasprowicza, interpretowane muzycznie przez Izabelę Szafrańską.

Naprawdę było słychać i widać, że dyrektor artystyczny Adam Szewczyk wspólnie z szefem Teatru EXIT, Maciejem Sikorskim, przygotowali tegoroczne „Betlejem w Polsce” rzeczywiście od serca. Stamtąd też – z samego serca - grał w Spodku fantastyczny zespół Pawła Tomaszewskiego. W koncercie słowa piosenek zostały wyśpiewane tak, że nie raz wzruszenie grzęzło w gardle i to nie tylko wykonawców, ale również słuchaczy. Także sami artyści nie kryli emocji, w tym roku wyjątkowo sugestywnie interpretując przekaz koncertu – cud, którym jest miłość. 

Nie ma co kryć, że wyjątkowe momenty pojawiały się w koncercie wówczas, kiedy na scenie występowali wspólnie wokaliści z aktorami Teatru EXIT. Każdy z nich wyrażał słowem śpiewanym, a czasem recytowanym to, co czuł i tak, jak mu na to pozwalał potencjał ekspresji, a przede wszystkim podpowiadało serce. Z równym wzruszeniem słuchaliśmy partii utworu pt. „Dzięki Ci”, wykonywanego przez rockmena Marka Piekarczyka, jak i fragmentów piosenki śpiewanych przez Asię Zych, niepełnosprawną aktorkę Teatru EXIT. Z podobną siłą wyrazu, jaka może pojawić się tylko wówczas, gdy emocje są naprawdę szczerze, zabrzmiał Marcin Konik, który siedząc na scenie, wyrecytował wiersz ks. Jana Twardowskiego „Mój Bóg jest głodny”. Chwilę później te same słowa podjęła i wyśpiewała Beata Przybytek. Obojgu artystom udało się dokonać tego, co jest niezmiernie trudne: wyrazić to, co czuli w taki sposób, że niełatwa emocja wpisana w wiersz Twardowskiego dotarła do widzów, nie tracąc po drodze niczego ze swojego trudnego piękna. Potrafiła je także podarować widowni niewidząca Natalia Lewandowska, która wykonując utwór „Jest taki dzień” i stojąc nieruchomo na scenie, zawładnęła całym Spodkiem. Zresztą nie jeden z wykonywanych utworów zagrał na strunie serca publiczności, by wspomnieć tylko „Kolędę na strunie serca”, brawurowo wykonaną przez Agnieszkę Twardowską i Janusza Radka.

Potężne brzmienie struny miłości rozlegało się w przestrzeni Spodka wielokrotnie. Pojawiło się ono także wówczas, kiedy artyści i zgromadzona publiczność łamali się opłatkiem. Zwielokrotniony dźwięk przełamywanego chleba słychać było w całym Spodku. W ten sposób symbol miłości, pojednania i przebaczenia, jakim jest piękna polska tradycja dzielenia się opłatkiem, wybrzmiał naprawdę głośno i radośnie. 

Był to też sygnał, że za chwilę nastąpi moment wspólnego kolędowania widzów z artystami. Obie strony nie zawiodły: 29 grudnia 2022 roku śpiewano w Spodku pieśni Bożonarodzeniowe długo i z wielkim zaangażowaniem. Z wiarą, że jest to wyraz emocji, które połączą ludzi na dłużej, przynajmniej do przyszłorocznego „Betlejem w Polsce”.

W Polsce tradycja zaprasza do wspólnego kolędowania do 2 lutego, do uroczystości Ofiarowania Pańskiego. Jest zatem jeszcze czas, żeby przyłączyć się do betlejemskich kolędników i w ten sposób także wesprzeć tych, którzy potrzebują pomocy: wystarczy nabyć box z najpiękniejszymi pieśniami Bożonarodzeniowymi z całego świata, które rozbrzmiewały na scenie poprzednich edycji koncertu. Dochód ze sprzedaży zostanie przeznaczony na wsparcie osób potrzebujących. Zawiera on 9 płyt, a na tych płytach 108 kolęd… Ciekawe, czy wystarczy ich do śpiewania aż do „Betlejem w Polsce” 2023?

Płyty można nabyć pod adresem:

Betlejem w Polsce

(Betlejem w Polsce)
 

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
facebookFacebook
twitterTwitter
wykopWykop
komentarzeKomentarze
REKLAMA

komentarz (0)

Brak komentarza, Twój może być pierwszy.

Dodaj komentarz

REKLAMA
0%